Scones to coś czego jeszcze nigdy nie próbowałam, a jestem pewna że jeszcze nie raz wypróbuje. To idealne połączenie moich smaków i chociaż w tym przepisie zmieniłabym co nieco to jak na pierwsze takie śniadaniowe bułeczki uważam że wyszły niesamowicie! Oczywiście nie popadam w samozachwyt ;) Nie wyszedł mi 'dip' z jogurtu, twarożku i cynamonu, ale reszta... Mniam! Bułeczki są bardzo szybkie w zrobieniu, gdyby ktoś jak ja chciał wypróbować je po raz pierwszy. Mi zajęło to jakieś 10min + pieczenie.
pełnoziarniste scones:
1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej (u mnie 25g)
1/4 szklanki mąki pszennej tortowej (u mnie 25g)
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
płaska łyżka cukru (dałabym mniej)
płaska łyżka cukru (dałabym mniej)
szczypka soli
duża łyżka masła/margaryny (dodałam zimne)
łyżka jogurtu naturalnego
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta mielonych goździków
*dodatkowo: rodzynki, kardamon, imbir
Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia, solą, cukrem i przyprawami. Następnie mieszam dokładnie z masłem/margaryną i dodaję jogurt i inne dodatki*. Wyrabiam elastyczne ciasto (w razie potrzeby daję więcej jogurtu lub mąki). Formuję dwie bułeczki, układam na blasze wyłożonej papierem i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200°C i piekę przez 15-20 minut z włączonym termoobiegiem.
Podałam z masłem, dżemem, twarożkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz