Tak! Przyznam że i mnie zaczyna nudzić to, że w pochmurne dni zwykle je robię i chyba zacznę szukać czegoś nowego... Jednak pankejki jak zwykle przepyszne, mimo innego przepisu tzw. awaryjnego, bo bez jajek, bez maślanki.
Przepis pochodzi z bloga kuchennej nindży :D
Składniki:
1 szklanka mąki
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mleka
1 łyżka oleju
1 łyżka wody
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego
2 łyżki masła
1 szklanka mąki
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mleka
1 łyżka oleju
1 łyżka wody
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego
2 łyżki masła
Przepis jak zawsze: Najpierw w pierwszej misce mieszamy suche składniki (mąka, cukier, proszek), w drugiej suche (mleko, olej, wodę, ekstrakt - jeśli macie cukier mieszacie razem z suchymi - i masło). Wlewamy drugą miskę do pierwszej i mieszamy. Odstawiamy na chwilę. Jeśli chcemy dodajemy dodatki - owoce (w moim przypadku był to banan), rodzynki czy cokolwiek chcecie. Smażymy na średnim ogniu na patelni teflonowej (w przepisie miało być na maśle, ja jadnak nie polecam).
Placki podałam z masłem orzechowym.