Tym razem pod wieczór, bo i po raz pierwszy takie pancakes robiłam na kolacje. Nie dla siebie, bynajmniej ale jak zaawsze dla mojego brata, a i rodzice się dołączyli. Nie wiem co zrobię, gdy wyjedzie, bo nie będę miała nikogo do prawdziwej, obiektywnej oceny (rodzice lubią wszystko co robię). Te pankejki to totalnie spontaniczne cudo, a i tak dziwie się że miałam wszystkie składniki, bo zwykle nie miewam takich rarytasów jak kefir. :D Placuszki wyszły bardzo mięciutkie, leciutkie. Na prawdę przepyszne!
Składniki dla ok. 3 osób (gdy jedna osoba je ok. 6/7 małych pankejków):
3/4 szklanki mąki pszennej
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1,5 łyżki cukru pudru
1/2 szklanki kefiru, trochę gęstego jogurtu naturalnego (w przepisie jest 1 i 1/4 szklanki kefiru)
1 roztrzepane jajko
2 łyżeczki syropu klonowego
20g roztopionego masła
1 banan (u mnie wyszedł tylko mały posmak banana, dlatego można dodać go więcej, zmniejszając przy tym ilość cukru pudru)
Do naczynia przesiać mąkę, wsypać cukier i proszek, wymieszać. W drugim naczyniu wymieszać roztrzepane jajko, maślankę, syrop i roztopione masło, wmieszać pokrojone banany. Zawartość naczyń połączyć, wymieszać. Ciasto jest dość gęste.
Smażyć na nieprzywierającej patelni (bez tłuszczu). Przewracać na drugą stronę gdy na powierzchni pancakes'a pokażą się pęcherzyki, smażyć do koloru brązowego.
Podawać wg upodobań.
Smażyć na nieprzywierającej patelni (bez tłuszczu). Przewracać na drugą stronę gdy na powierzchni pancakes'a pokażą się pęcherzyki, smażyć do koloru brązowego.
Podawać wg upodobań.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz